Polską premierę filmu: “Jedz, módl się, kochaj”
P.S.: Zauważyliście, że tytuł przetłumaczyli dosłownie?! o.O, bez ŻADNYCH udziwnień!
Polską premierę filmu: “Jedz, módl się, kochaj”
P.S.: Zauważyliście, że tytuł przetłumaczyli dosłownie?! o.O, bez ŻADNYCH udziwnień!
Każdy wie, że miłośniczką herbat i herbaciarni jestem. Dlatego możliwość odkrycia nowej herbaciarni w Katowicach i okolicach, jest dla mnie nie lada doznaniem.
W minioną niedzielę odwiedziłam nowo powstałą herbaciarnię MO-FAYA w Katowicach na ulicy Warszawskiej.
Herbaciarnia budziła moje zainteresowanie co najmniej od maja tego roku, gdyż znajdowała się ona na trasie przejazdu mojego tramwaju, którym zmierzam do domu i do pracy.
Najpierw zawisły szyld i były spuszczone brązowe żaluzje. W tym tygodniu oprócz szyldu zostały podniesione żaluzje, a na szybach napisano „JUŻ OTWARTE”. Bez wahania z AliE udałyśmy się odwiedzić to nowe miejsce. A o to jak one wygląda:






Herbata w czajniczku (możecie go zobaczyć na zdjęciu) kosztuje 10zł. Można też zamówić shishę za 20zł oraz kilka smakołyków do herbaty, tutaj ceny są różne. W menu widnieje również kawa.
Ogólnie klimat i wystrój herbaciarni przypadł mi do gustu, jednak mam pewne ‘ale’.
Moja rada to zainwestowanie w podgrzewacze do każdego czajniczka. Czajniczki mają sporą objętość, więc jeżeli pije się herbatę w pojedynkę, czy nawet w dwie osoby, to napój szybko stygnie.
Moja druga rada: zmienić rodzaj muzyki. Bardziej klimatyczną i bardziej orientalną. Służę pomocą w kwestii wyboru
.
Na stronie magazynu DOZA
P.S.: Macie jakiegoś zaprzyjaźnionego grafika, który czytuje Kossakowską i zrobi mi grafikę do niej za darmo?
Za zaproszenie do zabawy dziękuję agnie83 i jednocześnie przepraszam ją, że tak długo musiała czekać na odpowiedź!
Pierwsza wersja tej listy była krótka i chaotyczna, druga już nieco mniej, a trzecią postanowiłam zaprezentować Wam w notce.
Sporządzając ostateczną wersję tej dziesiątki zauważyłam, że mogę dokonać pewnego podziału rzeczy, których lubię najbardziej. Muszę przyznać, że ten podział ułatwił mi nieco hierarchię; tak więc „działy” za pomocą których podzieliłam listę są w kolejności od najistotniejszych dla mnie do tych mniej istotnych, ale równie ważnych.
FANTASTYKA – to miłość, która zrodziła się po sięgnięciu po „Harry’ego Potter’a”. Wcześniej byłam zbyt leniwa, żeby czytać cokolwiek
.
1. Konwenty fantastyczne – czyli 3-4dniowy spęd ludzi, którzy kochają fantastykę i gry RPG. W trakcie można: posłuchać ciekawych prelekcji, spotkać się z ulubionymi pisarzami oraz prowadzić zaciekłe dyskusje przy piwie np. o tym” – dlaczego Pistis była najbardziej kanoniczną postacią w „Zbieraczu Burz” Kossakowskiej spośród wszystkich innych?
2. Wampiry – Dzieci Nocy, ulubione postaci fantasy. No przecież jak można oprzeć się urokowi Lestata de Lioncourta, Daimona Sllwatora czy Arraktura?
3. Ulubieni pisarze: Maja Lidia Kossakowska, Jakub Ćwiek, Anne Rice, Olga Gromyko, Anne Bishop, Laurel K. Hamilton, Tanya Huff.
FILM, MUZYKA , MUSICAL – tutaj chyba naprawdę nie trzeba wyjaśniać, dlaczego kocha się musicale?
4. Bollywood + Bollywood Party – słodka aż do bólu historia miłosna okraszona mnóstwem kolorów, bajecznych strojów i przecudownych widoków oraz szybko wpadającą w ucho muzyką to Bollywood; a Bollywood Party to niesamowicie wciągająca w uzależnienie impreza w stylu Bollywood.
5. Rock/muzyka klasyczna – i wcale nie chodzi mi o jeden z albumów Metalicy (chociaż ten też może być). No cóż w końcu kulturalny człowiek powinien docenić zarówno mocne brzmienie AC/DC jak i delikatne piękno np. Straussa, np. w wykonaniu Andre Rieu.
NAPOJE i TRUNKI WSZELAKIE – no bo przecież trzeba pić! Kto nie pije, ten nie żyje.
6. Coca-cola – moja dola. Uzależnienie sięgnęło już do tego stopnia, że 1/2l tegoż napoju musi zostać wypita. W grę nie wchodzą dni, kiedy jestem chora
.
7. Kawa czy herbata? - i to, i to. Kawa biała z cukrem – latte, macchiato, cappuccino, z cynamonem, imbirem lub wanilią, ciepła lub mrożona (najlepsza w Grecji!). O każdej porze roku, ciepła nawet przy upale 30 st Celsjusza. Herbata: zwykła, z cynamonem lub z sokiem imbirowym. Dla ducha – zielona. Szczególnie lubiana jesienią i zimą.
INNE UŻYWKI ŻYCIA CODZIENNEGO – nałogi to ZUO.
8. Laptop + Internet – wskażcie mi człowieka, który nie jest od tego uzależniony! (Nie no, dobra żartowałam…).
9. Torby + biżuteria – ci co chodzą ze mną po sklepach wiedzą z czym się je to uzależnienie.
10. Gadu-gadu
Uff….
Nie mam pomysłu kogo by tutaj zaprosić do łańcuszka, dlatego zaproszenie zostawiam otwarte.
* 10 rzeczy, które kocham najbardziej
Tak, wiem, dla niektórych już dawno się skończyły, innym jeszcze trwają, a moje się właśnie zaczynają… AŻ cały tydzień wolnego!
Tydzień, który zapowiada się bardzo intensywnie bo na Krecie. Wylot w niedziele w nocy, przylot ok. późnego popołudnia.
Zabieram ze sobą:
Zobaczymy ile dam radę przeczytać, ile zwiedzić i ile skosztować nowości kulinarnych w ciągu tego tygodnia.
Po tygodniu wracam i układam zasady do wyzwania czytelniczego, może ktoś się go ze mną podejmie, recenzuje dla Was przeczytane tytuły no i opowiem co robiłam na Krecie.
A więc… do zobaczenia w poniedziałek!