
Na trylogię składają się tytuły: „Córka Krwawych”, „Dziedziczka Cieni” i „Królowa Ciemności”, ich akcja rozgrywa się na trzech terytoriach: Terreille, przypominającej średniowieczną Europę, Kaeleer, które jest krainą bardziej dziką i tajemniczą, pełną mitycznych stworzeń oraz Piekle, gdzie mieszkają umarli. Pewnego dnia Teresa, Czarna Wdowa, przepowiada nadejście legendarnej Królowej, która będzie władała trzema terytoriami. Mija siedemset lat i Deamon Sadi oraz Lucivar Yasalna zaczynają tracić wiarę w spełnienie przepowiedni. Wszystko zaczyna się zmieniać, kiedy ni stąd ni zowąd do Wielkiego Lorda Piekła – Saetana SaDiablo przychodzi Jaenelle Angeline. Saetan, bardzo szybko orientuje się, że siedmioletnia dziewczynka jest Córką jego duszy, a to oznacza, że… Królowa w końcu przybyła. Jak się okazuje nie wszyscy czekają na przybycie Królowej. Jaenelle ma swoich ukochanych poddanych i śmiertelnych wrogów, a więc pewne jest, że prędzej czy później dojdzie do poważnego starcia pomiędzy dwoma stronami.
Uff… udało mi się, mam nadzieję, że w miarę rozsądnie i zachęcająco, napisać streszczenie fabuły. Jestem świeżo po lekturze tych trzech tomów, które przeczytałam praktycznie w ciągu dwóch tygodni. I cóż mogę rzec… Po pierwsze to, że książka nie jest dla dzieci, to na pewno. Anne Bishop musi mieć jakiś kompleks, ponieważ relacje w tej książce możemy podzielić na: bratersko-ojcowskie lub seksualno-erotyczne, gdzie te pierwsze ustępują i to bardzo miejsca tym drugim. Świat Anne jest bardzo… feministyczny, można by powiedzieć, przynajmniej jeżeli chodzi o Terreille. Kobiety trzymające władzę w rękach, mężczyźni, których rola ogranicza się do zaspakajania seksualnych żądz, czy ochraniania ich. Nie każdemu, a może inaczej, nie każdemu męskiemu czytelnikowi, takie podejście może się spodobać, wcale się nie zdziwię. Który facet lubi czytać jak go wykorzystują i mają za przeproszeniem w czterech literach i to czasami dosłownie? Oh, jest jeszcze coś co panie mogą polubić… Mnóstwo tutaj mocnych męskich charakterów i miłych dla oka. Pisząc „mocnych” nie miałam na myśli, nie uległych wpływom płci rządzącej. Poza tym książka jest okraszona dużą ilością humoru sytuacyjnego, który nadaje uroku całej historii.
Veera (Rani Mukherjee) to młodziutka, zapalona pałkarka w grze zwanej krykietem. Rohan to młody członek angielskiej drużyny krykieta, który odwiedza ojca (Anupam Kher) w Indiach. Ojciec jako trener indyjskiej drużyny krykieta przeżywa pewien kryzys. Bowiem na Meczu Przyjaźni: Indie-Pakistan, wygrał Pakistan i czuje on potrzebę szybkiego rewanżu. Dlatego prosi Rohana, aby zajął się treningami i nauczył jego „dzieci” tak grać, aby wygrać. W tym celu Rohan urzadza nowy nabór do drużyny i gdy Veera się o tym dowiaduje od razu postanawia zgłosić swoją kandydaturę. Niestety, jest mały problem – jest kobietą, a to przecież jest męska drużyna. Co ona może na to poradzić skoro nie ma damskiej drużyny krykieta? Wymyśla plan… Wkrótce do drużyny dołącza Veer – młodzieniec o bardzo kobiecym wyglądzie.
Jane (Meryl Streep) to rozwódka, która ma trójkę dorosłych dzieci. Były mąż Jake (Alec Bladwin) też już ułożył sobie życie z nową, dużo młodszą od siebie partnerką. Pomimo rozwodu utrzymują ze sobą dość przyjazne stosunki i chodzą razem na wszystkie ważne rodzinne imprezy. Kiedy spotykają się na wieczornej kolacji, przed ceremonią wręczenia dyplomów ich syna, zaczyna się dziać z nimi coś dziwnego. Efektem tegoż jest ich romans!
Dorian (Ben Barnes) to piękny młodzieniec o nieskazitelnej urodzie i nienagannym wychowaniu. Kiedy wraca w rodzinne strony, aby zająć się spadkiem po wujku wkracza w towarzystwo ludzi pięknych, bogatych i moralnie zepsutych. Jego kompanami przygody stają się: malarz Basil (Ben Chaplin) oraz Lord Wotton (Colin Firth). Basil urzeczony pięknem młodego przyjaciela postanawia go namalować, a Lord Wotton pokazuje mu jak może spędzać samotne godziny. Kiedy portret Basila jest gotowy, wszyscy zachwycają się tym dziełem. Mówi się, że obraz tętni życiem i namalowany na nim Dorian wygląda jak żywy. Nikt jeszcze nie wie ile w tych słowach jest prawdy!
Dzieciaczki







