Archiwum kategorii bollywood

„Trylogia czarnych kamieni” Anne Bishop

Posted in bollywood tagi , , , on 26 Marzec 2010 by hasita86

Na trylogię składają się tytuły: „Córka Krwawych”, „Dziedziczka Cieni” i „Królowa Ciemności”, ich akcja rozgrywa się na trzech terytoriach: Terreille, przypominającej średniowieczną Europę, Kaeleer, które jest krainą bardziej dziką i tajemniczą, pełną mitycznych stworzeń oraz Piekle, gdzie mieszkają umarli. Pewnego dnia Teresa, Czarna Wdowa, przepowiada nadejście legendarnej Królowej, która będzie władała trzema terytoriami. Mija siedemset lat i Deamon Sadi oraz Lucivar Yasalna zaczynają tracić wiarę w spełnienie przepowiedni. Wszystko zaczyna się zmieniać, kiedy ni stąd ni zowąd do Wielkiego Lorda Piekła – Saetana SaDiablo przychodzi Jaenelle Angeline. Saetan, bardzo szybko orientuje się, że siedmioletnia dziewczynka jest Córką jego duszy, a to oznacza, że… Królowa w końcu przybyła. Jak się okazuje nie wszyscy czekają na przybycie Królowej. Jaenelle ma swoich ukochanych poddanych i śmiertelnych wrogów, a więc pewne jest, że prędzej czy później dojdzie do poważnego starcia pomiędzy dwoma stronami.

Uff… udało mi się, mam nadzieję, że w miarę rozsądnie i zachęcająco, napisać streszczenie fabuły. Jestem świeżo po lekturze tych trzech tomów, które przeczytałam praktycznie w ciągu dwóch tygodni. I cóż mogę rzec… Po pierwsze to, że książka nie jest dla dzieci, to na pewno. Anne Bishop musi mieć jakiś kompleks, ponieważ relacje w tej książce możemy podzielić na: bratersko-ojcowskie lub seksualno-erotyczne, gdzie te pierwsze ustępują i to bardzo miejsca tym drugim. Świat Anne jest bardzo… feministyczny, można by powiedzieć, przynajmniej jeżeli chodzi o Terreille. Kobiety trzymające władzę w rękach, mężczyźni, których rola ogranicza się do zaspakajania seksualnych żądz, czy ochraniania ich. Nie każdemu, a może inaczej, nie każdemu męskiemu czytelnikowi, takie podejście może się spodobać, wcale się nie zdziwię. Który facet lubi czytać jak go wykorzystują i mają za przeproszeniem w czterech literach i to czasami dosłownie? Oh, jest jeszcze coś co panie mogą polubić… Mnóstwo tutaj mocnych męskich charakterów i miłych dla oka. Pisząc „mocnych” nie miałam na myśli, nie uległych wpływom płci rządzącej. Poza tym książka jest okraszona dużą ilością humoru sytuacyjnego, który nadaje uroku całej historii.

Filmowy weekend

Posted in bollywood, Hollywood, po prostu film on 1 Luty 2010 by hasita86

Dawno nic o przybytkach X muzy nie pisałam, bo i dawno nic nie oglądałam. Jednak w ten weekend postanowiłam to nadrobić i obejrzałam 3 produkcje: dwie hollywoodzkie i jedną bollywoodzką.

1. Dil Bole Hadippa! reż. Anurang Singh

Veera (Rani Mukherjee) to młodziutka, zapalona pałkarka w grze zwanej krykietem. Rohan to młody członek angielskiej drużyny krykieta, który odwiedza ojca (Anupam Kher) w Indiach. Ojciec jako trener indyjskiej drużyny krykieta przeżywa pewien kryzys. Bowiem na Meczu Przyjaźni: Indie-Pakistan, wygrał Pakistan i czuje on potrzebę szybkiego rewanżu. Dlatego prosi Rohana, aby zajął się treningami i nauczył jego „dzieci” tak grać, aby wygrać. W tym celu Rohan urzadza nowy nabór do drużyny i gdy Veera się o tym dowiaduje od razu postanawia zgłosić swoją kandydaturę. Niestety, jest mały problem – jest kobietą, a to przecież jest męska drużyna. Co ona może na to poradzić skoro nie ma damskiej drużyny krykieta? Wymyśla plan… Wkrótce do drużyny dołącza Veer – młodzieniec o bardzo kobiecym wyglądzie.

Oj, brakowało mi dobrego bollywoodzkiego filmu, który poprawi mi nastrój. Taki jest Dil Bole Hadippa! Pełno w nim lekkiego humoru, znajdzie się też kilka bollywoodzkich smaczków dla fanów tej kinematografii. O aktorstwie nie ma się co specjalnie rozpisywać, ci co siedzą w temacie wiedzą o czym mówię, a dla tych co specyfika filmów Bollywood jest obca… Radzę przymknąć oko na jakość popisów aktorskich.

2. To skomplikowane (It’s complicated) reż. Nancy Meyers

Jane (Meryl Streep) to rozwódka, która ma trójkę dorosłych dzieci. Były mąż Jake (Alec Bladwin) też już ułożył sobie życie z nową, dużo młodszą od siebie partnerką. Pomimo rozwodu utrzymują ze sobą dość przyjazne stosunki i chodzą razem na wszystkie ważne rodzinne imprezy. Kiedy spotykają się na wieczornej kolacji, przed ceremonią wręczenia dyplomów ich syna, zaczyna się dziać z nimi coś dziwnego. Efektem tegoż jest ich romans!

Pewnego dnia Jane poznaje architekta Adama (Steve Martin), który zajmuje się planami jej wymarzonego mniejszego domku. Od słowa do słowa rodzi się między nimi specyficzna więź, ona rozwódka, on w trakcie rozwodu…. Tym razem Jane ma powód do dumy: to ona jest „tą drugą” i to w dodatku upiekła dwie pieczenie przy jednym ogniu! Pięna komedia romantyczna z doborową obsadą. Kocham Meryl i prawdopodobnie gdyby nie ona, nawet bym nie zwróciła uwagi na tą komedię. Po nieszczęsnym „Raj dla par”, odzyskałam wiarę, że jednak mogą być dobre filmy o miłości i to nie byle jakiej… Bo dojrzałej!

3.Doryan Grey reż. Oliver Parker

Dorian (Ben Barnes) to piękny młodzieniec o nieskazitelnej urodzie i nienagannym wychowaniu. Kiedy wraca w rodzinne strony, aby zająć się spadkiem po wujku wkracza w towarzystwo ludzi pięknych, bogatych i moralnie zepsutych. Jego kompanami przygody stają się: malarz Basil (Ben Chaplin) oraz Lord Wotton (Colin Firth). Basil urzeczony pięknem młodego przyjaciela postanawia go namalować, a Lord Wotton pokazuje mu jak może spędzać samotne godziny. Kiedy portret Basila jest gotowy, wszyscy zachwycają się tym dziełem. Mówi się, że obraz tętni życiem i namalowany na nim Dorian wygląda jak żywy. Nikt jeszcze nie wie ile w tych słowach jest prawdy!

Akcja powieści to koniec wieku XIX. Ciemne uliczki i zaułki Londynu oferujące różnorakie uciechy dla wszystkich ludzi, a zwłaszcza mężczyzn. W taki właśnie świat wkracza Dorian Grey. Uwielbiam kino kostiumowe, a zwłaszcza to kiedy zobrazowana na srebrnym ekranie zostaje XIX-wieczna Anglia. Klimat tamtejszych czasów został idealnie uchwycony i ma się wrażenie, że główny bohater spotka się za chwile na ulicy z inną wybitną postacią literacką – Sherlockiem Holmesem. Polecam jak najbardziej!

Thoda Pyaar Thoda Magic (2008) reż. Kunal Kohli

Posted in bollywood, ludzie filmu tagi , , , on 7 Lipiec 2009 by hasita86

Ranbeer Talwar (Saif Ali Khan) to bardzo bogaty przemysłowiec. Wracając po ceremonii wręczenia nagród powoduje wypadek samochodowym, w którym ginie małżeństwo. Społeczeństwo indyjskie patrzy sędziemu na ręce i z niecierpliwością czeka na, możliwe, że sprawiedliwy wyrok. Wyrok Sądu jest zaskoczeniem dla wszystkich: Ranbeer ma zająć się wychowaniem czwórki dzieci, których rodzice zginęli w wypadku samochodowym spowodowanym przez oskarżonego. Gdy tylko dzieciaki zjawiają się w jego domu, przewracają życie biznesmena do góry nogami. Pragnące zemsty rodzeństwo modli się do Boga (Rishi Kapoor), aby pomógł im w tej niedoli. Bóg wysłuchuje ich próśb i postanawia zesłać na ziemię psotliwego, ale kochającego anioła – Geetę (Rani Mukherjee).  Jej zadanie to zbliżyć do siebie dzieci i Ranbeera, tak aby mogli stworzyć rodzinę.

Ranbeer Talwar

Dzieciaczki

Na niedzielne popołudnie potrzebowałam czegoś co zapełni mój wolny czas, a nie będzie specjalnie wymagało większego skupienia nad fabułą filmu oraz ukrytymi przesłaniami. Thoda Pyaar Thoda Magic wydał mi się idealną pozycją na moją zachciankę. Poza tym za wyborem filmu zdecydowała jeszcze moja ulubiona obsada, którą znałam już z Hum Tum, a wśród nich duet Saif Ali Khan oraz Rani Mukherjee.

Bóg

Ścieżka dźwiękowa jest utrzymana w bardzo spokojnej tonacji, więc raczej nie będziemy podziwiać popisowych choreografii czy wspaniałych indyjskich strojów.

Geeta

Szkoda, że film nie odniósł takiego sukcesu jak Fanaa czy Hum Tum, z resztą nie zawsze można tworzyć super hity. Mimo, to jest to wspaniały, ciepły film w sam raz na rodzinne popołudnie… i lekkie przymknięcie oka na niektóre przygody bohaterów.

Kajol lepsza od SRK

Posted in bollywood tagi , on 12 Maj 2009 by hasita86

Nie byłabym sobą, gdybym na blogu kulturoznawczym nie zamieściła nic co ma związek z ukochanym Bollywoodem. Filmik, który zamieszczam to właściwie przeznaczony jest dla bollymaniaków, którzy podstawowe filmy czyli: “Coś się dzieje” ( Kuch Kuch Hota Hai), “Żona dla zuchwałych” (Dilwale Dulhania Le Jayenge) oraz “Czasem słońce, czasem deszcz” (Kabhi Khushie Kabhi Gham) widzieli.

Boskie prawda?? :D

Water

Posted in bollywood, duch kulturoznawcy tagi , , , , on 28 Marzec 2009 by hasita86

film o kobietach i dla kobiet.

Gdybyś była indyjską wdową miałabyś do wyboru 3 drogi: popełnić Sati (czyli akt spalenia na stosie wraz z zmarłym mężem); rodzina zmarłego męża mogłaby, ale nie musiałaby przyjąć cię pod ich dach i uczynić cię służącą; albo trafiłabyś do specjalnego przytułku dla wdów. Raczej nie liczyłabym na ponowne zamążpójście, nawet jeżeli będziesz w młodym wieku.

water1

Niestety los dla kilkuletniej Chuyii nie był łaskawy i gdy została wdową rodzice postanowili oddać ją do przytułku. Znalazła się w tym dziwnym świecie kobiet ubranych w białe sarii, zrzędliwych i żyjących w nędzy. Trudny okres klimatyzacji dziewczynki pomogła znieść jej nowa przyjaciółka Kalyanii.

water2

Kiedy Kalyanii poznaje przystojnego Narayana, malutka Chuya robi wszystko by pomóc jej ukryć przed przełożoną przytułku, spotkania z mężczyzną. Podczas spotkań w Kalyanii rodzą się nadzieje na ponowne wyjście za mąż… Jednak los dla wdów bywa okrutniejszy niż indyjskie prawo.

water3

Film w reżyserii Deepy Methy jest piękny, wzruszający, ale niestety smutny. Obok wstrząsających historii młodych kobiet, raczymy nasze zmysły wzroku i słuchu wspaniałymi widokami oraz przepiękną muzyką. Muzyką, którą skomponował Rahman (tegoroczny zdobywca Oscara za ścieżkę dźwiękową do filmu „Slumdog: Milioner z ulicy”).

Sam „Water” dostało w 2008 roku nominację do Oscara w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny jako propozycja kanadyjska.

Reżyseria: Deepa Metha

Scenariusz: Deepa Metha

Muzyka: A.R. Rahman

Obsada: Lisa Ray, John Abraham, Sarala, Seema Biswas, Waheeda Rehman

Znalazłam też ciekawy artykuł o problemach wdów w Indiach.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.