Muzyka, nie ukrywam, że jest ona nieodzownym elementem mojego codziennego egzystowania. Słucham jej po kilka godzin dziennie i w zależności od mojego aktualnego stanu ducha są to różne utwory.
Dlatego, gdy Saabath zaprosiła mnie do udziału w zabawie, moja pierwsza myśl to: k**** znowu łańcuszek i o czym ja niby mam pisać! Jednak myśl druga była nie co bardziej dojrzalsza niż pierwsza, bo doszłam do wniosku, że te dziesięć ulubionych muzycznych utworów pokaże jaką zakręconą osobą jestem.
Muzyczna dziesiątka rozpoczyna się numerem 10, a kończy na 1. Czyli od „najgorszego” do najlepszego. UWAGA! Wymienione przeze mnie utwory są przedstawicielami gatunków muzycznych, które można spotkać w mojej bibliotece muzycznej w postaci mp3
10. Michael Buble – Save The Last Dance For Me
9. Don – The Chase Begins Again
8. The Dropkick Murphys – The Dirty Glass
7. AC/DC – Let There Be Rock
6. Lidsey Ray – You Make Me Happy
5. OST Mamma Mia! Movie – Does Your Mother Know
4. Florence and The MAchine – Kiss With A Fist
3. Andre Rieu and Orchestra – Nad pięknym modrym Dunajem
2. AC/DC – Highway To Hell (plus lekki bonusik dla fanów Iron Mana 2)
1. ZZTop – Bad To The Bone
Jak widać moje upodobania muzyczne rozciągają się na wielu płaszczyznach, a i tak nie podałam jeszcze wszystkich. Odpuściłam sobie wszystkiego rodzaju folki, medytacyjne itp.
Do zabawy chciałabym zaprosić: Bhuvana, Agnę83 i Wykredowaną. Pamiętajcie możecie wytypować tylko 10 waszych ulubionych utworów





