Nie tylko mężczyźni tworzą historię. Wiele kobiet również miało w tej kwestii coś do powiedzenia, w końcu o poczynaniach Elżbiety I mówi się wiele. Niepozorna z wyglądu Joanna D’Ark również namieszała w historii Europy, a już na pewno Francji. Natomiast Elżbieta Bawarska sprawiła, że wiecznie walczące ze sobą narody: Austria i Węgry połączyły się w jedno państwo. Nie mówiąc już o polskiej Marii Skłodowskiej-Curie, która może i nie miała nic wspólnego z władzą, aczkolwiek jej badania chemiczne również wywołały niezły boom.
Podobnie sprawa ma się z wampiryczną historią świata (i co z tego, że ta jest bardziej fantasy niżeli Real). Wszyscy dobrze znają Vlada Palownika, wiedzą co wyprawiał, kiedy rządził twardą ręką na Wołoszczyźnie a później w Rumunii. Jednak jakoś nikt nie pamięta, nie „pamięta” to złe słowo… Jakoś nikt nie WIE, kto to Elżbieta Batory (i nie mam tutaj na myśli tylko wampirologów tudzież wampiromaniaków), nazwana przez część historyków „Córką Draculi”. Dlatego dzisiejsza notka nieco z feministycznego punktu widzenia. No, bo ileż można słuchać o pięknych i idealnych jak posąg dłuta Michała Anioła wampirach (co z tego, że w słońcu świecących)? Dlatego dzisiaj zapraszam na pierwszą część cyklu WAMPIRYCZNE FEMME FATALE.
Elżbieta Batory (węg. Báthory Erzsébet) urodziła się 7 sierpnia 1560 roku na zamku Esced. Jej ojciec – Jerzy Batory był pastorem, a matka – Anna z Batorych, siostrą króla polskiego. Życie w zamku dostarczało młodej księżniczce wiele rozrywek i to różnego kalibru. W wieku lat 3 była świadkiem egzekucji Cygana, który za sprzedawanie dzieci z zamku Batorych Turkom, został zaszyty w brzuchu konia. Natomiast w wieku lat 13 widziała egzekucje 54 zbuntowanym chłopom nosy i uszy na rozkaz jej kuzyna, ówczesnego księcia Siedmiogrodu. W wieku piętnastu lat, 8 maja 1575 roku, Elżbieta wyszła za mąż za wówczas dwudziestosześcioletniego hrabiego Ferenca Nádasdy’a (zwanego Czarnym Bohaterem Węgier; po polsku: Franciszek Nadsady), z którym zamieszkała wraz z jego matką w zamku Sarvar na Węgrzech, wchodząc w posiadanie włości czachtickich. Po śmierci męża Elżbieta zaczęła uczestniczyć w dziwnych spotkaniach i interesować dość nietypowymi zjawiskami. W rozwijaniu jej nowego dość osobliwego „hobby” pomagała jej służba: Ján Ujváry (w skrócie Ficko), Ilona Jó (dawna opiekunka hrabiny o zapędach sadystycznych), Dorottya Szentésová (Dorota Szantes, uważana za czarownicę), Kata Branecká, Erzsi Majorowa (druga czarownica) oraz Anna Darvulia (“wiedźma z lasów”, poznana tuż po śmierci Ferenca, która miała przyczynić się do wampiryzmu hrabiny). W życiu księżnej ważna była również jej ciotka, Karla Batory, która organizowała biseksualne orgie i orgietki. Od tamtej pory Elżbieta Batory miała stać się w bestialską morderczynią. Doniesiono na nią, a z rozkazu króla Węgier, Mathiasa II (Mateusza II), zadłużonego u jej męża, została aresztowana w nocy 30 listopada 1610. W 1611 roku rozpoczęto proces przeciwko niej (za stosowanie zakazanych przez Kościół tortur). Hrabina nie stawiła się jednak ani razu w sądzie. Nie przyznawała się do niczego.
O poczynaniach Elżbiety pisze Maria Janion w swojej książce „Wampir: biografia symboliczna”: „Nie tylko kąpała się we krwi, ale też miała ją pić. Swym ofiarom odcinała kawałki ciała, kazała je piec, a następnie zmuszała okaleczone osoby do ich zjedzenia. Odprawiała diaboliczne orgie lesbijskie.”