Archiwum kategorii uniwerek

Barwy Kampani

Posted in moja ciemna strona ego, moje ciężkie przypadki, przegadane, uniwerek on 9 Marzec 2010 by hasita86

Nie, nie będzie o filmie, tylko o zajęciach z PR, przy okazji których oglądaliśmy film.

Film był straszny w swoim przekazie i gdy się skończył, siedzimy wszyscy tacy zdołowani, a pan doktor do nas mówi na zakończenie:

- Po Państwa minach dochodzę do wniosku, że nie bardzo spodobały się Wam taktyki użyte w tej kampanii prezydenckiej. No, ale cóż moi drodzy, w większości kampanii w Polsce zaczyna się stosować podobne chwyty czarnego PR. Chcąc pracować przy kampaniach prezydenckich trzeba pozbyć się większości zasad i przekonań… Plus jest tylko jeden. Pieniądze.

Dlatego ja PRowcem nie będę. A film polecam, bo warto zobaczyć.

I tak trochę będę marudzić. Nastał kryzys mojej pracy mgr. Dotarłam do sagi “Zmierzchu” i muszę to coś opisać i zanalizować. Ratunkuuuu!!!

Ćwiczenia PR

Posted in moje ciężkie przypadki, przegadane, uniwerek on 17 Luty 2010 by hasita86

Doktor podzielił nas na dwie grupy i przydzielono owym grupą po jednym polityku: moja grupa dostała Komorowskiego, a druga Sikorskiego. Zadanie polegało na stworzeniu takiej kampanii wyborczej wśród zgrupowania PO, aby członkowie partii mogli wybrać swojego kandydata na Prezydenta RP.

Siedzimy i dyskutujemy co by tutaj z Komorowskim zrobić… Pan Doktor od czasu do czasu do nas podchodzi i pomaga cennymi radami. Akurat pojawia się w trakcie mojego wywodu na temat: do jakiego programu politycznego typu show wysłać naszego nieszczęśnika.

Ja: Poślijmy go „Teraz My” i zaprośmy Dodę, żeby dla niego zaśpiewała.

Grupa na mnie dziwnie patrzy. Ja ciągnę dalej.

Ja: No co, jak był Tusk i jak mu powiedziała, że ma w sobie „to coś”, że wszyscy na niego głosują…

Doktor: To poparcie mu urosło.

Ja: I pewnie nie tylko poparcie.

Mina Doktora… bezcenna :D

System…

Posted in duch kulturoznawcy, erasmusowsko czyli madziażę, uniwerek on 18 Wrzesień 2009 by hasita86

Nauczania w Debreczynie! No naprawdę go nie rozumiem! Jak można się tak obijać przy i tak marnym systemie bolońskim! Nie dość, że jedne zajęcia dla nich to 50 min, to mają ich tak mało, że spokojnie mogą dwa kierunki studiować! To jeszcze przy tym „natłoku” zajęć mają piątek tutaj odgórnie wolny! A my możemy sobie o tym jedynie pomarzyć. Poza tym zajęcia zaczynają co dziennie od 10:00 bo na 8:00 tutaj nikt nie wstanie, a najdłużej muszą siedzieć do 16! 18:00 to naprawdę rzadkość!

Btw. Znalazłam W KOŃCU nauczyciela do tandemu węgiersko-polskiego i podejrzewam, że za 2 tygodnie zaczynam naukę. Jestem ciekawa moich zdolności (albo ich braku) lingwistycznych.

50 min

Posted in duch kulturoznawcy, erasmusowsko czyli madziażę, kulinarnie, uniwerek on 8 Wrzesień 2009 by hasita86

Tyle tutaj trwają jedne zajęcia i pierwsze rozpoczynają się o 9:00, a nie jak u nas o 8:00. Na planach zajęć nie mają wyznaczonych przerw, tylko… np. pierwsze zajęcia trwają od 9:00-10:00, a drugie rozpoczynają się od 10:00-14:00. Te dwu godzinne zajęcia, to nie pełne dwie godziny zegarowe a 90min. Na razie jak przyglądałyśmy się planom zajęć innych  kierunków, to najdłużej wykłady trwały do 16:00.

Mój plan i mojej sis z przydziału jest bardzo ubogi (jak na razie!). W podziałek siedzimy od 9:00-16:00 na uczelni z 100 minutowym okienkiem. Będziemy w tedy mieć zajęcia takie jak: aspekt czasownika w języku polskim, stereotyp językowy oraz będziemy chodzić razem z Węgrami, którzy polskiego dopiero się uczą na łopatologiczne wykłady z lektur pozytywistycznych i młodej polski. W środę mam jedne zajęcia z poezji śpiewanej na podstawie tekstów A. Osieckiej. Oczywiście wszystko po polsku! Bo jesteśmy tutaj rozpieszczane można by powiedzieć.

Przynajmniej rozpieszczane przez wykładowców, bo przez administrację to nie za bardzo. No, ale w którym kraju administracja sprawnie funkcjonuje?

Podczas tych trzech dni udało mi się już co nie co spróbować przysmaków węgierskich, chociaż może przysmaki to za dużo powiedziane… no niech będą produkty.

Dla smakoszy słodkości polecam:

- Túró Rudi – batonik, w którego skład wchodzi twarożek przyrządzony na słodko i oblany jest czekoladą. Rudi wszedł na węgierski rynek w latach sześćdziesiątych XX wieku.

- Rétes – węgierska strucla. Na rynku dostępna z różnego rodzaju farszami: owocowym, orzechowym, serowym lub makaronowym. Ja dzisiaj jadłam z farszem serowym. Pycha!

Węgry w liczbach

Posted in erasmusowsko czyli madziażę, uniwerek tagi on 5 Wrzesień 2009 by hasita86

A więc to już ostatni wpis w Polsce, następne będą nadawane z Debreczyna. Jednak za nim to nastąpi, kilka liczbowych faktów o kraju,  w którym przyszło mi spędzić następne intensywne pół roku.

Europa i Węgry :)

Europa i Węgry :)

Państwo: Węgry (Magyarország)
Stolica: Budapeszt (Budapest)
Powierzchnia: 93.030 km2
Obszar lądowy: 92.340 km2
Wody wewnętrzne: 690 km2
Rozpiętość południkowa: 300 km
Rozpiętość równoleżnikowa: 500 km
Koordynaty geograficzne: 16o-23oE i 46o-49oN

Długość granic: razem 2.009 km,
z Austrią 366 km,
z Chorwacją 329 km,
z Rumunią 443 km,
z FR Jugosławii (Serbią i Czarnogórą) 151 km (tylko z Serbią),
ze Słowacją 515 km,
ze Słowenią 102 km,
z Ukrainą 103 km

Główne miasta (liczebność mieszkańców z końca 2004r.) Budapest (1 906. osób), Debrecen (213.703 osób), Miskolc (192.322 osób), Szeged (175. osób), Pécs (166.479 osób), Győr (129.843 osób)

Główne rzeki: Dunaj (417 km w granicach Węgier), Tisza (596 km), Lajta, Rábca, Rába, Zala, Dráva, Ipoly, Zagyva, Sajó, Hernád, Bodrog, Szamos, Hármas-Körös, Maros

Główne jeziora: Balaton (596 km2), Velencei-tó (26 km2), Fertő-tó (część południowa, 75 km2)

Najwyższy punkt: szczyt Kékes (1014 m)
Najniższy punkt: Gyálarét (78 m)

Waluta: Forint (Ft) = 100 fillér
Ustrój: demokracja parlamentarna
Język: węgierski
Liczba mieszkańców: 10.077.000 (2006r.)
Gęstość zaludnienia: 108 osób/km2
Odsetek osób mieszkających w miastach: 63%
Czas: GMT+1h
Forma państwowa: republika
Forma administracji: 19 komitatów (odpowiednik województwa)

Religie:
rzymskokatolicka 67.5%,
kalwińska 20%,
luterańska 5%,
ateiści i inne 7.5%

Skład etniczny:
Węgrzy 89.9%,
Cyganie 4%,
Niemcy 2.6%,
Serbowie 2%,
Słowacy 0.8%,
Rumuni 0.7%

Struktura użytkowa ziemi:
grunty orne 51%
lasy i zadrzewienia 19%
pastwiska i łąki 12,4%
sady 3,6%
pozostałe – 14%

Miejsca dziedzictwa kulturowego UNESCO:

1. Starówka w Budapeszcie (dzielnica Zamkowa) oraz panorama obu brzegów Dunaju, od mostu Petőfi’ego aż do mostu Małgorzaty – status przyznany w 1987r.
2. Wieś Hollokó w górach Cserhát na północy kraju, złożona z 55 wiejskich chałup ludowych – status przyznany w 1987r.
3. System jaskiniowy w Aggtelek na granicy ze Słowacją (1995r.)
4. Opactwo zakonu Benedyktynów, Pomnik Tysiąclecia, Kalwaria i Kaplica Błogosławionej Panienki w Pannonhalma (1996r.)
5. Park Narodowy Hortobágy, obejmujący chronione obszary stepowe niziny, most o dziewięciu przęsłach w Hortobágy, Muzeum Pasterskie i zajazd w Hortobágy (1999r.)
6. Kolekcja relikwii chrześcijańskich z Pécs (2000r.)
7. Krajobraz jeziora Fertő / Neusiedlersee na granicy z Austrią ogłoszony jednocześnie rezerwatem biosfery (2001r.)
8. Część alei Andrássy’ego w Budapeszcie, począwszy od skrzyżowania z ulicą Bajcsy-Zsilinszky aż do kolumnady otaczającej Pomnik Tysiąclecia, łącznie z odchodzącymi ulicami Nagymező utca i Teréz körút do Király utca, oraz Akademią Muzyczną i budynkami Muzeum Sztuk Pięknych i Pałacem Wystawowym z Placu Bohaterów (2002r.
9. Panorama stoków winnych na górze Tokaj, ukazująca tradycje winiarskie regionu (2002r.)

A tu będe mieszkać:

Debreczyn

Debreczyn

A tu studiować:

Widok z góry ^^

Widok z góry ^^

I przód...

I przód...

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.